O TexFi

TexFi to cztery aplikacje jednej osoby. Nie startup, nie platforma, nie „rozwiązanie”. Każda powstała, bo nie znalazłem tego, czego potrzebowałem: to, co było, albo prosiło o konto dla listy nawyków, albo wysyłało moje wydatki na cudzy serwer, albo przepychało plik między dwoma telefonami przez chmurę w innym kraju.

01

ZASADY

Dane zostają u was

Każda aplikacja ma własną bazę na urządzeniu i działa bez rejestracji: bez logowania, bez konta, bez chmury, do której idą wasze zapisy.

Nic zbędnego w tle

Brak analityki, brak reklamowych SDK, brak wysyłania „zdarzeń” w tle. Aplikacja wychodzi do sieci wtedy, kiedy o to poprosicie: sprawdzić aktualizację albo przesłać plik.

Bez marketingu i namawiania

Nie będzie tu okienka z prośbą o ocenę, maila „tęsknimy” ani subskrypcji, która włącza się sama. Aplikacja albo wam pasuje, albo nie — nie ma czego wciskać.

Otwarty kod

Wszystko powyższe sprawdza się czytaniem źródeł, a nie zaufaniem do tej strony. Repozytoria są otwarte, buildy robi publiczne CI z tego samego kodu, a sam kod jest na GNU AGPL v3: kto wypuści zmienioną wersję, musi opublikować swoje zmiany.

02

CO JEST TERAZ

03

DLACZEGO TAK WYGLĄDA

Pixel art nie jest tu ozdobą ani nostalgią dla samej nostalgii. Interfejs zbudowano z kwadratów o twardej krawędzi i pełnego cienia z przesunięciem — chwytu, którym rysowano bryłę, gdy były na nią trzy kolory i ani jeden kanał alfa. Takiego interfejsu nie da się pomylić z sąsiednim ani złożyć z cudzego zestawu ikon: każda jest narysowana kratka po kratce wprost w kodzie aplikacji.

Animacje na tej stronie to te same, co w aplikacjach. Kołowy timer f0kus, rosnące słupki m0ney, pakiet idący między dwoma węzłami w files. Żadna nie trwa dłużej, niż trzeba, żeby ją zauważyć.